Type and press Enter.

Świat Dysku – ale co to w ogóle jest?

 

Czym właściwie jest Świat Dysku? Oczywiście jest to miejsce, w którym dzieje się akcja 41 książek autorstwa Terry’ego Pratchetta. Z pewnością przypadną one do gustu tym, którzy kochają i rozumieją tzw. „humor brytyjski” i lubują się nie tylko w fantastyce, ale przede wszystkim w satyrze. Bo tym w dużej mierze jest Świat Dysku: satyrą na cały szereg ludzkich zachowań w nieco nadnaturalnym świecie. Dziś postaram się wyjaśnić budowę tego świata.

Świat Dysku ma, jak sama nazwa wskazuje, kształt dysku, którego brzegi z każdej strony to wodospad. Dysk ten leży na grzbietach czterech słoni, które z kolei stoją na olbrzymim żółwiu, płynącym wiecznie przez przestrzeń kosmiczną. Dobrze, popisałam się już zdolnością  opisywania obrazków, a teraz spróbujemy wejść w temat nieco głębiej.

Co to za żółw? Dlaczego żółw?

„Wielki A’Tuin płynął z wolna przez międzygwiezdną pustkę niczym największy z istniejących żółwi, dźwigając na skorupie cztery ogromne słonie, które z kolei trzymały na grzbietach rozległy, błyszczący, otoczony migotliwą frędzlą wodospadu krąg świata Dysku, który istnieje albo ze względu na jakieś niemożliwe załamanie krzywej prawdopodobieństwa, albo dlatego, że bogowie lubią żarty nie mniej niż ludzie.” [„Czarodzicielstwo”]

Nigdzie nie znalazłam jakiegokolwiek wyjaśnienia dlaczego Pratchett wybrał właśnie żółwia, jako „nośnik” swojego świata, a sam Wielki A’Tuin jest bardzo tajemniczym stworzeniem. Po pierwsze, jak to u żółwi bywa, jest bytem spokojnym, może nawet nieco flegmatycznym i znudzonym, który po prostu robi swoje. Po drugie, nie bardzo wiadomo, jakiej właściwie jest płci. Wprawdzie w „Blasku Fantastycznym” pojawia się osiem żółwiątek ze swoimi słonikami i dyskami, co mogłoby sugerować, że żółw jest samicą, ale naukowcy Świata Dysku twierdzą, że w sumie niczego to nie dowodzi. Po trzecie, nikt nie wie, dokąd żółw zmierza i czy gdziekolwiek w ogóle zmierza, czy tak sobie tylko pływa bez celu.

Cztery słonie

„Cztery słonie, zielone słonie
Każdy kokardkę ma na ogonie,
Ten pyzaty, ten smarkaty,
Kochają się jak wariaty!”

Tak śpiewały kiedyś Fasolki, ale słonie u Pratchetta nie są ani zielone ani wesołe ani kokardek żadnych nie noszą. Nazywają się Berilia, Tubul, Wielki T’Phon i Jerakeen. Wieść niesie, że kiedyś było ich pięć, ale jeden stracił równowagę, wyleciał na orbitę i roztrzaskał się o powierzchnię Dysku, wypiętrzając tym samym góry i zapewniając spore pokłady rtęci, złota i oczywiście smalcu.

Dysk

No dysk pewnie został wybrany, bo w końcu przez bardzo długi czas ludzie wierzyli, że Ziemia jest płaska. Skoro płaski to zwykłe kierunki typu północ czy wschód nie bardzo mają tu zastosowanie. Mamy za to dwa główne kierunki: osiowy (do centrum Dysku) oraz krawędziowy (na zewnątrz), oraz dwa dodatkowe: obrotowy i opaczny (zgodny i przeciwny do kierunku obrotu Dysku). Mamy też maleńkie Słońce, które wiecznie nie dogrzewa osi.

W kolejnym odcinku zagłębimy się jeszcze bardziej w geografię Świata Dysku i zapoznamy się z kontynentami, morzami, oceanami, krainami, państwami i miastami. Będzie mapa.

Zdjęcie pochodzi ze strony: https://pl.pinterest.com/socialshazza/discworld/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *