Type and press Enter.

Świat zapomniany / Jaroslav Hašek / Żołnierskie losy dobrego Józefa Szwejka

„Losy dobrego żołnierza Szwejka czasu wojny światowej” to absolutnie cudowna lektura! Przekomiczna i prześmiewcza, a jednocześnie realistycznie prawdziwa w ukazywaniu losów żołnierzy Cesarstwa Austro-Węgier, podczas I Wojny Światowej.

Co ciekawe, wojna owa widziana będzie tu tylko i wyłącznie z pozycji tyłów, na których to w swej kompanii, aż do samego końca książki, znajdować się będzie nasz wyjątkowy bohater i literacka już legenda: Józef Szwejk!

Wyjątkowy, gdyż tak pozytywnego, sympatycznego, poczciwego i dobrodusznego, ale jednak – idioty, na kartach powieści jeszcze nie spotkałem! Pytanie tylko, czy to aby ówczesny świat cały nie zwariował był bardziej, a postawa Szwejka nie była wtedy idealnym remedium na to szaleństwo?

Nieprawdopodobna wręcz liczba – masa cała! – humorystycznych, Szwejkowych opowiastek, anegdot i dygresji z życia jego wziętych, fabularnie smakowicie oplata się wokół spraw CK Monarchii podczas wybuchu wojny z Serbią i Rosją. 

Hasek_Szwejk_broszura_2015
Zatem z punktu widzenia CK wojaka, wysłanego na walkę z serbsko-rosyjskim wrogiem, klimatycznie bardzo, obserwować będziemy mistrzowsko ukazaną przez Haška anty: wojskową, wojenną i cesarską satyrę! Ta wybitna czeska powieść to również paszkwil na ludzką głupotę, która to w wojsku już zapewne od zarania dziejów kwitła była w najlepsze, a sam Autor przypuszczalnie doświadczył jej osobiście.

Gdyż w wielu miejscach i momentach „Losy dobrego żołnierza Szwejka…” składają się po prostu z autobiograficznych wątków. 

Książka kończy się dosyć niespodziewanie. Wydawać by się mogło, iż bez najmniejszego problemu mogłaby mieć jeszcze drugie tyle zapisanych stron i tyle też opowiedzianych historii! Autor wszak z niebywałą wręcz łatwością, produkuje i mnoży swoje opowiastki, snując jednocześnie powolutku swą (anty)wojenną gawędę. 

Sam czytelnik, zapewne nic nie miałby przeciw temu, by zamiast czterech nieskończonych tomów, faktycznie powstało i z osiem! Niestety, jak powszechnie wiadomo, Hašek umiera podczas pisania tej powieści, a jego Szwejk nigdy nie dotrze na rosyjski front, ani do swego mieszkania w Pradze..

Wybitna ponad wszelką wątpliwość to rzecz! Nieśmiertelna, choć mocno już historyczna. W tym wydaniu, ową historyczność, znakomitymi przypisami, oswaja nam świetny, nowy polski tłumacz losów Szwejka – Antoni Kroh. I chociaż już sama translacja tytułu tej znakomitości, może budzić pewien sprzeciw, gdyż w czytelniczej świadomości niewątpliwie utrwalił się on w postaci: „Przygód dobrego wojaka Szwejka”, to obfitość i bogactwo całe, świetnych, merytorycznych przypisów, serwowanych przez Kroha, bez dwóch zdań wynagradza nam ten swoisty, tytułowy zgrzyt! 

Choć czasy i realia Szwejka, są światem nam już co nieco obcym i takoż niemal zapomnianym, to melduję posłusznie, iż lektura powieści Haška, w magiczny i przepyszny sposób, z łatwością i ze smakiem nam go przypomni! Bo to klasyka literatury światowej!

Kapitan MO

Fotografia w tle: http://www.delakort.com/en/jaroslav-hasek-en.html
Fotografia w tekście: Jaroslav Hašek, Losy dobrego żołnierza Szwejka czasu wojny światowej, Wydawnictwo Znak, 2015

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

0 comments

  1. Lektura niezapomniana.Lata temu czytałam i zaśmiewałam się.Fantastyczne scenki,które mam w pamięci np . kapitan zarzuca Szwejkowi iż ten nie czytał ogłoszenia jakie on zamieścił w prasie.Wg kapitana to straszna niesubordynacja Szwejka. Jak można nie czytać ogłoszenia zamieszczonego przez przełożonego?Warto wrócić do tej lektury.Zabawa murowana.

    1. To pułkownik zarzucał porucznikowi Lukaszowi ,gdy go spotkal z ukradzionym /przez kumpla Szwejka/ psem.
      A najlepsza scena to odprowadzanie przez Szwejka pijanego kapelana Katza.

  2. Popieram! Zdecydowanie WARTO! 🙂

  3. Nieznany i raczej nie eksponowany, rys biografii Jaroslava Haszka. W 1915 roku trafia do niewoli rosyjskiej. w 1916 wstępuje do Legionu Czecho-Słowackiego w Kijowie. W 1918 dezerteruje, wstępuje do Armii Czerwonej w Moskwie, gdzie jest współzałożycielem czeskiej socjaldemokratycznej partii robotniczej (bolszewików). Zostaje politrukiem i w 1918 roku uczestniczy (po stronie bolszewików) w obronie Samary, którą zdobyli żołnierze Legionu czechosłowackiego, przejmując przy okazji główny skarbiec carski – 650 ton złota (które oddali adm.Kołczakowi). W 1920 roku uczestniczy w organizowaniu państwa syberyjskiego (oddzielnego od Rosji Sowieckiej), które ustanowił Lenin po upadku rządu admirała Kołczaka na Syberii. Do upadku tego rządu przyczynił się Legion czechosłoawcki, który odmówił w 1920 roku współdziałania z Kołczakiem i po upadku rządu Kołczka – przechwycił w całości skarbiec carski. Warto wiedzieć, że Czesi aresztowali członków rządu adm.Kołczaka (wraz z Kołczakiem) pod Irkuckiem i wydali go bolszewikom, którzy ich natychmiast rozstrzelali. W parę tygodni pózniej Czesi spowodowali klęskę V Dywizji Strzelców Polskich, która dostała się niemal w całości do bolszewickiej niewoli. Złoto carskie, jak wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, zostało przewiezione do Czech.
    Jarosław Haszek był aktorem tego dramatu jako wysoki funkcjonariusz państwa syberyjskiego powstającego na gruzach państwa adm.Koczaka. Jako minister tego państwa podpisywał umowy z sąsiadami m.in. z Mongolią. Powstanie państwa syberyjskiego było sprytnym posunięciem Lenina, na który dał się nabrać świat. Miało to świadczyć o słabości Rosji bolszewickiej. Dał się na to nabrać Roman Dmowski architekt pokoju Ryskiego – 1921. 'Państwo Syberyjskie” zostało inkorporowane do Rosji bolszewickiej w 1922 roku.
    Haszek został oddelegowany do armii marszałka Tuchaczewskiego podczas jego wyprawy na Polskę, a właściwie na Europę zachodnią. Prawdopodobnie miał tworzyć bolszewicką władzę w Czechosłowacji, po przejściu armii bolszewickiej przez Polskę – podobnie jak Marchlewski i Dzierżyński w Polsce.
    Na skutek wielkiej popularności komunistów w Czechach i panującej tam powszechnej rusofilii zdecydowano w Moskwie o oddelegowani Haszka do Czech.
    Ponieważ stanowił poważne zagrożenie dla młodej republiki czechosłowackiej, szczególnie po ukazaniu się 'Przygód dobrego wojaka Szwejka’, nad kontynuacją których pracował – zjadł coś niestrawnego i zemrzel…
    Taki to jest los zbyt śmiałych polityków, o czym Andrzej Lepper mógłby nam coś powiedzieć…