Type and press Enter.

Najtwardsza z twardych | „Diaspora” Greg Egan

Nowoczesna nauka jest na tyle złożona i nieintuicyjna, że staje się praktycznie niedostępną dla zwykłego zjadacza chleba, czytelnika science fiction, ale też pisarek i pisarzy. Między innymi tu należy szukać powodów, dlaczego tak mało twórców próbuje swoich sił w hard sf. Bo żeby poprawnie (i ciekawie) opisać zjawiska fizyczne, trzeba ...

Czasami trzeba zrobić krok wstecz | „Będą im świecić gwiazdy” James Blish

James Blish jest jednym z kultowych północnoamerykańskich twórców klasycznej fantastyki naukowej. Jednocześnie trudno nie odnieść wrażenia, że to pisarz przyćmiony przez wielkie nazwiska z połowy XX wieku, jak chociażby Arthur C. Clarke czy Isaac Asimov. Bez wątpienia wpływ na to miała także przedwczesna śmierć Blisha – zaledwie w wieku 54 ...

Przepis na rewolucję Roberta A. Heinleina

Każda rewolucja wymaga poświęcenia, cierpienia i ofiar. Każda rewolucja wymaga brudnej gry, manipulowania, kłamstw i półprawd. Każda rewolucja wymaga przemocy, odstawienia na bok sumienia i współczucia. Każda rewolucja rodzi nowych tyranów, przeciwko którym z czasem podniesiona zostanie kontrrewolucja.   Tego nauczył mnie Heinlein – i przyznaję: wyborna była to lekcja. ...

Czy naukowcy wciąż potrafią pisać dobrą twardą fantastykę naukową?

Jakiś czas temu, podczas podcastu „Zwyciężony” na kanale Stowarzyszenie Inicjatywa Kulturalna, ubolewaliśmy nad faktem, jak mało naukowców decyduje się dzisiaj na tworzenie fantastyki – i to w tym „najtrudniejszym” wydaniu, czyli hard sf. Oczywiście nie jest tak, że żaden z nich nie próbuje swoich sił w gatunku, ale jeśli porównać ...

Gdzie kończy się rozsądek, tam znajdziesz czarne dziury (i nas)

Jakiś czas temu miałem przyjemność spotkać się z książką Briana Coxa i Jeffa Forshawa „Czarne dziury. Klucz do zrozumienia Wszechświata”. Była to cudowna przygoda, o której nie jestem w stanie opowiedzieć krótko i zwięźle. Po prostu się nie da. Podczas lektury czułem się jakbym czytał najlepszą powieść science fiction, lecz ...

DRZAZGI I / DO PIONU!

I Piszący chętnie wiódłby życie horyzontalne, i w wyznaniu tym czai się nie tyle tęsknota za tak zwanymi szerokimi horyzontami, co zwyczajne, błahe lenistwo, które, nieco na siłę da się upiększyć szlachetniejszymi względami. Uległość względem grawitacji brzmi całkiem poetycko, myślę sobie i przed oczami mam taniec galaktyk i narodziny gwiazd ...

Międzyczas / Poklatkowa rewolucja / Peter Watts

Sięganie po Petera Wattsa przypomina mi, po co w ogóle sięgam po literaturę science fiction (powody wypłyną gdzieś między akapitami). To jest jeszcze ten bastion gatunku, w którym pasjonująca przygoda, nagłe zwroty akcji i emocje, grają role drugoplanowe, na przód wysuwa się niczym nieskrępowane gdybanie o rzeczach niestworzonych. Litera nastawiona ...

Ważniejsze niż Wszechświat / Michał Heller

Odkąd jest myślenie i odkąd jest mówienie, człowiek, nieborak skazany jest na nazywanie i opisy. Jest ten dziwny moment w Księdze Rodzaju, w którym Stwórca stwierdza, że to Adam nazwie wszystko, co żyje. Widać rzecz to ważna. Nazywanie, z kolei, wymusza konieczność rozumienia, dociekania, wchodzenia w relację z tym, co ...