Type and press Enter.

APOKRYFY POLSKIE O ŚWIĘTYCH I CZARTACH, XSIĘGA PIĄTA / ŚWIĘTY MARCIN

A święty Marcin raz do roku na koń wsiada i jedzie do Poznania po rogale i w Poznaniu i okolicach ludzie potem chodzą bogate, piękne płaszcze noszą, na pięknych koniach jeżdżą, dobrze im się wiedzie, gdy takiego patrona mają. I szykuje się święty przez rok cały, najlepsze niebieskie konie wybiera ...

APOKRYFY ŚWIĘTYCH I CZARTÓW POLSKICH, XSIĘGA CZWARTA / ŚWIĘTY ANTONI

A Antoni Padewski to jest święty, co to nigdy spokoju mieć nie może i na jednym miejscu nie spocznie, bo ktoś zawsze gdzieś coś gubi i ktoś gdzieś zawsze o pomoc w poszukiwaniach woła, jest więc święty w ciągłej podróży, zawsze dokądś idzie, zawsze czegoś szuka, zawsze komuś pomaga. Gubi ...

APOKRYFY ŚWIĘTYCH I CZARTÓW POLSKICH, XSIĘGA TRZECIA / DIABEŁ SPOD NIEBA

Różne rzeczy się widziało, wędrując po tej krainie polskiej. Raz w jednej wsi, ale to było dawno, już niewielu pamięta, żył chłop Diabłem spode Nieba zwanym. Ród jego zamieszkiwał Kraków, a gadano, że on sam nauki pobierał i w Wittenberdze i w inszych europejskich miastach, gdzie po łacinie mówili, bo polskiego ...

APOKRYFY ŚWIĘTYCH I CZARTÓW POLSKICH, XSIĘGA WTÓRA / ŚWIĘTY BRAT ALBERT

A święty brat Albert, co to patronem jest od chleba, ręce ma zawsze pełne roboty. Rozdawać chleb głodnym jest jemu mało, święty chce więcej dobra, idzie więc do Pana Jezusa i prosi go o pozwolenia i błogosławieństwa, żeby mógł na pole iść i zasiewu pilnować, żeby zboże na mąkę piękne ...

APOKRYFY RUSKIE / ALEKSY RIEMIZOW – OPOWIEŚCI APOKRYFICZNE

Jest taka scena w Tumulcie i widmach, konkretniej w eseju Cedr, do której zawsze wracam, ilekroć czytam Riemizowa, Czapski odwiedza tam małe, paryskie mieszkanko, gdzie żyje stary rosyjski pisarz. Staruszek ślepnie, a może nawet już oślepł, ale mimo to tworzy, tworzy, tworzy, codziennie od rana dyktuje kolejne opowieści, jakby bał ...

GODKA O ŚWIYCIE #1: CZY ŚWOT JES PRAWDZIWY I CZY OBACZYĆ DASIE?

Co to jes świot, to każden widzi, bo ślipia do paczenia szyscy majom. I jak tak siedzom i paczom to widzom: dżewo, ptok, ćowek, chałpa; widzom i mówiom sobie: oto jes świot. I szczenśliwy kożdy, co tak godo i wincy już mu siem myślować nie kce. Bo som takie pludroki, ...

O WYOBRAŹNI NA NOWO ODKRYWANEJ / BESTIE I POTWORY BIBLIJNE

Pół dzieciństwa strawiłem na dowodzenie samemu sobie niezwykłości świata, siedziałem z nosem w baśniach, wyczytałem do białości dziecięce i ilustrowane wydawnictwa poświęcone wszystkim możliwym mitologiom, uwielbiałem wyobrażać sobie, jak świat wykluwa się z jaja, jak wielki chrząszcz wtacza na niebo słońce i Herkulesa z zestawem przygód. Wszystkie te opowieści, artefakty ...

OPOWIEŚĆ WIGILIJNA / ŚWIĄTECZNA PISANINA

Niecały miesiąc temu pisałem o adwencie i o grudniu, że zimny, że ciemny, i że trzeba przejść przez niego, jakby to był ostatni miesiąc na świecie, a potem dać się zaskoczyć, że światło jednak jest, a z nim może jakieś ocalenie. Trzeba przejść przez niego tak, że gdy już padną ...

Atom, przyjaźń i chodzenie po górach / Część i całość / Werner Heisenberg

Każda książka jest w jakimś sensie wyjątkowa (nie zawsze „wyjątkowa” równa się „ciekawa”, proszę pamiętać, mam na przykład książkę zjedzoną przez psa, niezwykle wyjątkową w sposób losowo-niemerytoryczny) i często pisanie o kolejnych lekturach polega właśnie na tym, żeby dowieść, że z jakichś przyczyn właśnie po tę, a nie inną pozycję ...

Ildefonso Falcones – król antagonizmów

Ildefonso Falcones – niniejszym ogłaszam go mistrzem spajania w poszczególnych bohaterach biegunów pojęć skrajnych. W "Bosonogiej królowej", o której pewnego dnia już traktowałam, postać głównej bohaterki łączy w sobie tożsamość murzyńskiej niewolnicy z wolnością kultury cygańskiej, która ją wchłonęła. Okazuje się, że „Ręka Fatimy” nie ustępuje „Bosonogiej…” w dziedzinie integrowania sprzeczności. ...