Kijem po mrowisku / Andrzej Sapkowski i jego (nie)sławna afgańska żmija
Oj, zaskoczyła mnie ta Żmija... A po ukąszeniu, chcąc nie chcąc, poddałem się jej urokowi cały... Dopiero po dobrych kilku latach od wydania niniejszej pozycji, zdecydowałem się w końcu na jej czytelniczą konsumpcję. A odradzali mi ją wszyscy! Wcześniej czytający. Recenzje jej wszelakie, odnajdywane i czytane to tu, to tam, ...