Type and press Enter.

Człowiek człowiekowi… Abraxasem / Herman Hesse / Demian

Próbując wpływać na ludzi za sprawą idei i inspiracji, nierzadko dostaję rykoszetem, sama kończąc zainspirowana. W obliczu tego tła własnych dziejów czuję się w moralnym obowiązku wspomnieć, że po raz wtóry na Demiana naprowadziła mnie dyskusja z młodym umysłem, który sama próbowałam rozniecić płomieniem literackiej żądzy. Nie zachowałam ostrożności, doszło ...

Goszcząc Wolanda i jego świtę / Bułhakow / Mistrz i Małgorzata

W minionym tygodniu dałam się opętać diabłu. Siły nieczyste zawitały do mej świadomości, opętały nieświadomość, zaburzyły superego. Budziłam się, niczego nie podejrzewając, gdy nagle imię Asasello wpełzało do mojego umysłu – nie bardzo wiadomo którędy – stając się pierwszym słowem pomyślanym od rana. Wraz ze słowem przybywał on sam – ...

Konrad, Barthes, Obywatel Jones, czyli wariacja wieloGŁOSowa

Samotność - cóż po ludziach, czym śpiewak dla ludzi? Gdzie człowiek, co z mej pieśni całą myśl wysłucha, Obejmie okiem wszystkie promienie jej ducha? Nieszczęsny, kto dla ludzi głos i język trudzi: Język kłamie głosowi, a głos myślom kłamie… Adam Mickiewicz, Dziady cz. III   Improwizujący Konrad i jego natchnione ...

Od bieguna do bieguna / Marek Kamiński

Biegun zwykle kojarzy się z krańcem świata, z docieraniem do granic możliwości (albo i poza nie), z obszarem skrajnym, postawą radykalną. W jak radykalnej sprzeczności stoją rozum i wiara, wszyscy wiemy, a jednak z jednego bieguna na drugi (nazywając go trzecim) udał się Marek Kamiński. Tak, ten sam, który zasłynął zdobyciem ...

Zamienić śmierć na życie / Borszewicz / Pomroki

Powrócił Duet Zezowaty. 35 lat po powołaniu do życia tegoż bohatera o naturze dwoistej (niczym duet) i błędnej (niczym wzrok zezem dotknięty) Jarosław Borszewicz znów dał mu prawo głosu. Po raz pierwszy postać ta kroczyła przez duszne stronice powieści poetyckiej Mroki, po raz drugi – krokiem zwiewnym i lekkim przedreptała ...

Nieklasycznie o klasyce / Portret Doriana Graya

*** Dorianie, Dorianie, Dorianie... I trzeba było być tak próżnym? Tak podatnym na modulację duszy? *** - Czy wpływ pański jest istotnie taki zgubny, lordzie Henryku? Taki zgubny, jak twierdzi Bazyli? - Dobry wpływ wcale nie istnieje, panie Gray. Ze stanowiska naukowego każdy wpływ jest niemoralny. - Czemu? - Bo ...

O ludziach-koczownikach / Magda Bogusz / Pirania na kolację

O ruchu zostało na tym świecie wypowiedzianych i zapisanych już wiele słów. Spiritus movens, ruch jednostajnie przyspieszony, ruch to zdrowie, ruch to sens życia, panta rhei i wreszcie: Kto stoi w miejscu, ten się cofa[1]. Ruch jest odwieczną metaforą rozwoju, podejmowania wysiłku zależnego od naszej woli oraz istnienia przeobrażeń dokonujących się ...

Salvador Dali i jego egofiksacje

Zdawać by się mogło, że nie starczy ni greki, ni łaciny, by opisać skalę narcystycznego usposobienia Salvadora Dalego. Egocentryk, egoista, egotyk… Egofiksant, egowertyk i ponad wszystko – niezmierzony egofil. Czego by jednak nie mówić, jego autopasji zawdzięczamy niewątpliwie to, że wystarczyło mu uczynić przedmiotem literatury jego samego, by urosła ona ...

Biegnę, więc jestem / Haruki Murakami z drugiej strony lustra

Być może należę do ludzi nazbyt drobiazgowych, ale nie potrafię niczego pojąć dogłębnie bez przelania myśli na papier, więc musiałem czymś zająć ręce i zapisać te słowa. W przeciwnym razie nigdy bym się nie dowiedział, czym jest dla mnie bieganie. Haruki Murakami, O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu Haruki ...

Ildefonso Falcones – król antagonizmów

Ildefonso Falcones – niniejszym ogłaszam go mistrzem spajania w poszczególnych bohaterach biegunów pojęć skrajnych. W "Bosonogiej królowej", o której pewnego dnia już traktowałam, postać głównej bohaterki łączy w sobie tożsamość murzyńskiej niewolnicy z wolnością kultury cygańskiej, która ją wchłonęła. Okazuje się, że „Ręka Fatimy” nie ustępuje „Bosonogiej…” w dziedzinie integrowania sprzeczności. ...

Nauka i religia w jednym stały domu / Heller i inni

Chaos. By okiełznać ogrom makrozagadnień, pośród których poruszamy się w ciągu swojego mikrożycia, my – ludzie – lubimy porządkować świat. Budujemy mentalne komody, regały i meblościanki, w których mogłyby się pomieścić wszelkie produkty naszego doświadczenia. Otwieramy szuflady, przekładamy wiedzę z półki na półkę… Nierzadko jednak okazuje się, że regał jest źle skonstruowany, ...

Studium kalekiej duszy / Dostojewski, Orbitowski

To Dostojewski pierwszy odważył się zapytać, co tkwi w duszy zbrodniarza, a nawet okazał się na tyle skupiony i wnikliwy, by konsekwentnie brnąć przez otchłań niejednoznacznej odpowiedzi. Król relatywizmu, książę adaptacji myśli Nietzschego. Minęło półtora wieku, a temat moralnych dewiacji ukierunkowanych na uzurpatorów władzy nad życiem i śmiercią wciąż intryguje i ...

Atlas wysp odległych, czyli palcem po mapie

Lato się kończy, dla wielu nawet już się skończyło, warto więc podsumować tegoroczne wędrowanie. Ciało ciągnęło umysł po tatrzańskich szlakach; gnało autostradami, by stawiać kroki ulicami wielu osiągnięć urbanistyki; ugniatało asfalt, trawy i piaski; rytmicznie wprawiało w ruch mechanizm bicykla, mając za bagaż mentalne centrum własnego mikroświata. Jednak umysł nie ...

Beth Hautala, Czekając na jednorożce

Nie oszukujmy się – sporą część naszego życia spędzamy na czekaniu. Czekamy na chwile, które mają dopiero nadejść, przynieść bliżej nieokreślone szczęście lub choćby błysk radości. Czekamy aż coś się zacznie, wypatrujemy zakończeń, tęsknimy za powtórzeniami. Bywa nawet, że potrzebujemy cudu – gwiazdki z nieba, zbawienia lub… jednorożca. Nic dziwnego, wszak: ...

Zrozumieć wolność / Ildefonso Falcones, Bosonoga królowa

Ostatnio coraz częściej jeżdżę tramwajami. Wprawdzie to samochód został wymyślony po to, by dać ludziom wolność w obrębie przestrzeni, jednak taka wolność nijak się ma do przestrzeni miejskiej. Wybieram tramwaj, rower lub – jak śpiewa zdolna Bela z sympatycznego zespołu Sorry Boys – Wolę ufać własnym nogom. https://www.youtube.com/watch?v=2pcShBVoCig Nie dając ...

Nowy Jork, nowa tożsamość – Paul Auster, „Trylogia nowojorska”

Jak bardzo może zaskoczyć powieść, na okładce której czai się gangster rodem z lat 20./30., z wyeksponowanym rewolwerem w dłoni i czujnością na twarzy? Mnie wcale, gdyż Paula Austera znam już na tyle, by nie spodziewać się po nim kryminału. Nie dałam się zwieść okładce! Ani nawet kryminalnej osnowie fabularnej. Trylogia ...

„Patrz mi w oczy”, a zobaczysz to, co „Tylko w mojej głowie”

Ileż to genialnych umysłów skazanych było na ostracyzm i odrzucenie – przez swoją odmienność? Jaką dozą samotności, poczucia nieakceptacji i niezrozumienia musiały być okupione życia wielkie i znaczące; życia ludzi wyróżniających się zdolnościami, które dla przeciętnego człowieka graniczą z praktykami magicznymi - tak bardzo są abstrakcyjne i niepojęte, tak odległe i nieosiągalne. ...

Jak zezowata może być podwójność? Borszewicz, „Mroki”

Musisz mi pomóc, Bo jestem zmęczony jak Bóg, który harował przez tydzień – I nie stworzył świata… Jarosław Borszewicz, Mroki Czy istnieje chwyt retoryczny, który byłby w stanie pomieścić w sobie większy ładunek zmęczenia niż odniesienie się do siły twórczej na miarę całego świata i zniweczenie wszystkich jej efektów w ...

Transhumanizm. Pozytronowy człowiek, organiczny robot / Asimov i Silverberg

Człowiek… Tyle jest jego definicji, ile meandrów ludzkiej natury. Inaczej zdefiniuje go biolog, inaczej etyk, inaczej naukowiec, który pragnie w swej definicji odróżnić inteligencję ludzką od sztucznej. Ta ostatnia od dziesięcioleci spędza jajogłowym sen z powiek, twórców literatury science fiction natomiast co najmniej równie długo inspiruje do tworzenia opowieści - ...

Prawda ukryta w trzewiach / Wit Szostak, „Wróżenie z wnętrzności”

Mnie nie ma, a raczej jestem, ale inaczej niż ludzie są. Bo ja tylko zajmuję miejsce w przestrzeni i wszyscy mogą na mnie patrzyć, i ja mogę na nich patrzyć, ale to tylko miejsce w przestrzeni.[1] Tako rzecze Błażej, stworzony przez Wita. Gdyby ktoś jeszcze nie znał tego drugiego, spieszę ...

O mordzie / Studium mordercy / Carter, Kepler, Franklin

Póki jesteśmy, nie ma śmierci, gdy jest śmierć, nie ma nas. Epikur Gdyby podążać za myślą Epikura, problem własnej śmierci w ogóle by nie istniał. Jeśli jednak dołączyć do tego jeszcze pojęcie umierania, otwiera się przestrzeń dla nieokiełznanych lęków rządzących naszymi instynktami i atawistycznych wręcz obaw przed cierpieniem. Te z kolei ...

Imponderabilia po japońsku, czyli jak uchwycić nieuchwytne

„W powieściach o wielkim emocjonalnym ładunku odkrywał głębię kryjącą się w naszym iluzorycznym poczuciu łączności ze światem” – tymi słowami Akademia Szwedzka uzasadniła wybór Kazuo Ishiguro, brytyjskiego pisarza japońskiego pochodzenia, na laureta Nagrody Nobla 2017 w dziedzinie literatury. Jako że na wszelką iluzoryczność, na oniryzm i efemeryczność jestem łasa, postanowiłam sprawdzić ...

Jeśli bębnić, to tylko we własną tożsamość – Olga Tokarczuk, „Gra na wielu bębenkach”

Trzeba być kimś, nie ma wyjścia. Zawsze się jest kimś określonym, chociaż to męczące. Nawet brak jakiejś cechy jest cechą. Nawet pozbawiona ubrania dalej jesteś po prostu ty-naga. Nawet nieprzytomna jesteś ty-bez-przytomności; nawet śmierć cię od tego nie uwolni, bo wtedy będziesz ty-martwa. Wedle powyższego klucza zmuszona jestem nazwać autorkę ...

„Koniec punku w Helsinkach”, czyli o dobrym rocku i kiepskim rokowaniu. Albo odwrotnie

Wojna, socrealizm, podleganie pod niepożądane władze – wszystko to nasuwa na myśl czasy okrutne, bezduszne i stanowiące nie lada wyzwanie dla człowieka owładniętego zmysłem przetrwania. Jednak gdy spojrzeć sprawę nieco przewrotnie, widać jak na dłoni, że owo wyzwanie rozniecało w ludziach tak niezmierzone pokłady złości, że bunt okazywał się często reakcją oczywistą, a ideowa batalia – ...

Cud pamięci niech się święci, czyli słowo na niedzielę

Pierwszy raz w życiu pisałam o sobie, ale z zaskoczeniem odkrywałam, że pisanie o sobie tworzy kogoś innego. Że nie można być jednocześnie obserwatorem i obserwowanym, poznającym i poznawanym. Pewnie dlatego w każdych wspomnieniach jest jakiś fałsz, a w każdej autobiografii kreacja. Olga Tokarczuk, Gra na wielu bębenkach Jak bardzo subiektywna jest ludzka ...

Teoria czystej przewrotności, czyli Witkacy i jego przekorna działalność teoretyczna

Ach, Witkacy, Witkacy… Przewrotny był z niego człowiek. Najpierw stworzył teorię Czystej Formy, a potem jej wersję satyryczną – piurblagizm – w której zarazem wykpił i potwierdził tę poprzednią. Któż inny byłby zdolny do osiągnięcia tych dwóch efektów za pomocą jednego tylko twórczego aktu? Stanisław Ignacy Witkiewicz – artysta i ...

Walka-życie-kalka, czyli Karl Ove Knausgard i jego z życiem zmagania

O życiowej batalii, toczącej się od świtu do zmierzchu (i od zmierzchu do świtu) każdego śmiertelnika, najpiękniej pisał Mikołaj Sęp-Szarzyński, któremu barokowe rozdarcie pomiędzy pokusami a prawością rozdwoiło perspektywę oglądu niejednego życiowego zjawiska: Pokój - szczęśliwość, ale bojowanie  Byt nasz podniebny. Wygłaszał retoryczne pytania… Cóż będę czynił w tak straszliwym ...

„Dziewczyna z zespołu” [Sonic Youth], czyli jedna ONA wśród nich

Sonic Youth to zespół tyleż undergroundowy, co i ikoniczny. Uprzedzając krzyki i oburzone prychnięcia, jakoby ikoniczny miał być twór wcale nie nadmiernie popularny, spieszę z doprecyzowaniem, że za zasługujące na to miano uważa się konkretnie dwa jego elementy: 1) Kim Gordon jako swoiste przeciwieństwo owianej złą sławą Courtney Love; kobieta stonowana, ...

Daniel Tammet – człowiek, któremu dni jawią się jako błękitne

Autyzm i jego pochodna, zespół Aspergera, zwykle definiowane są w sposób medyczny lub psychologiczny, tak czy inaczej – z punktu widzenia osoby trzeciej, badacza i obserwatora. Relacji z pierwszej ręki na temat życia z tymi chorobami jest niewiele, dlatego że osoby na nie cierpiące często nie są w stanie zdać ...

„Nic nie zdarza się przypadkiem”, czyli o podróży nastawionej na cel

Właściwym impulsem do podjęcia aktu kreacji przez artystę nie jest taka czy inna teoria sztuki, ale prawdziwie przeżyty, jak pisał Witkiewicz, „niepokój metafizyczny”. Uczucie odróżniające gatunek ludzki od innych gatunków, a także człowieka myślącego i wrażliwego od bezrefleksyjnego – dzisiaj powiedzielibyśmy – konsumenta kultury masowej, zanurzonego w świecie telewizyjnych seriali, amerykańskich ...

W poszukiwaniu utraconej Hiszpanii – potykając się o antypostępowość

Co jest prawdą, a co kłamstwem? Wszystko zależy od barwy szkła, przez które patrzymy. * W 2015 roku Norman Lewis dopuścił się napisania reportażu o tyle nietypowego, że w jego centrum zdaje się znajdować nie tyle wartość merytoryczna, co ogólna refleksja o przemijaniu, nanizana na nić melancholii. Tak oto u ...

Cząsteczkowa teoria ludzkości – Heraklit, Tokarczuk i ja o ruchu sensotwórczym

Już Heraklit z Efezu stwierdził, że jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana, no bo pantha rhei. Łacińskie przysłowie głosi, że zmienne są koleje rzeczy (alternae sunt vices rerum - od lat kilku głosi to również moje ramię). Olga Tokarczuk natomiast napisała Biegunów, w których ujęła tę sprawę w sposób ...

Krótki metraż multimedialny #1 Systematyczna antysystemowość

  Na hasło „multimedia” najczęściej odpowiadamy serią skojarzeń: filmy, gry, efekty specjalne, prezentacje, animacje… Z tym że jak filmy, to oczywiście pełnometrażowe, a jak animacje to raczej dla dzieci. O słuchowiskach radiowych wszyscy dawno zapomnieliśmy i w tym toku skojarzeń zwykle nawet nie dajemy im szansy na zaistnienie. Dla odmiany ...

Cywilizacja afektywna dwubiegunowa wg Woolf i Borowskiego

Virginia Woolf – autorka kontrowersyjna, kojarzona ze skłonnością do skandali, niewyparzonym językiem (o jej gębie bowiem nie będziemy tu rozprawiać), feminizmem i szaleństwem. Z dzisiejszego punktu widzenia, dysponując całym dorobkiem myśli psychiatrycznej, jej przypadłość diagnozuje się jako chorobę afektywną dwubiegunową. Brzmi tajemniczo (dla niewtajemniczonych)? Dwa bieguny powinny stanowić wskazówkę. Stany emocjonalne ...

O współczesnych potyczkach z absolutem i co na to Epikur

„Wszechświat” to słowo tyleż wszechogarniające, co i wydumane. Jest wszystkim i niczym zarazem – wszystkim, bo nie ma niczego poza nim (wiwat logika!); niczym z perspektywy ludzkiej, bo nie istnieje taki jego odpowiednik, który mieściłby się w naszej wyobraźni. Z ujęciem tego absolutu sprytnie poradził sobie Gavin Extence, który trzy lata ...