Type and press Enter.

Yeah Yeah Yeahs – Fever to Tell / Radio Rivendell #4

Moje słuchawki znają tylko dwie głośności – albo grają na sto procent, albo są wyłączone, innego słuchania nie ma, ja jestem człowiek z zasadami. I nic nie robię sobie z ostrzeżeń telefonu, który raz na jakiś czas ścisza mi muzykę do połowy i ostrzega przed zagrożeniami, miotam wówczas jakąś siarczystą ...

Pieśni Nowej Apokalipsy [3] Drób – Bo Jo Cie Kochom!

DRÓB - BO JO CIE KOCHOM! - 1991. W trzeciej odsłonie Pieśni Nowej Apokalipsy radośnie powracamy do pewnej niebywale pięknej historii, o której ledwie to napomknęliśmy przy okazji innego, walentynkowego cyklu w roku 2017. Ta serce na strzępy rozrywająca opowieść, o miłości sięgającej o wiele dalej i głębiej, niż ta przysłowiowa już ...

Z archiwum hair metalu #11 / Płynne złoto

Ostatnio skusiłem się na Netfliksie na nadspodziewanie przyzwoity „The Dirt”, film opowiadający historię grupy Mötley Crüe. Nie jestem fanem rzeczonej załogi, ale seans naprowadził moją myśl na zawieszony cykl o hair metalu, a konkretniej na tę odmianę grania, którą tytułuje się sleaze rockiem. Obskurny rock charakteryzuje się przede wszystkim (starannie ...

Pieśni Nowej Apokalipsy [2] Bogobojni – Dla Heli Spalam Się

BOGOBOJNI – DLA HELI SPALAM SIĘ – 1992. Często bywa tak, że śmierć metal kojarzony jest z muzyką gwałtowną, kakofoniczną, i o silnie anty-chrześcijańskich, a nierzadko wręcz pro-satanistycznych inklinacjach. Cóż za nieporozumienie, i jakież tematyki tej gruntowne niezrozumienie! Winę za tę krzywdzącą łatkę, przypisaną do tego rodzaju muzyki, ponosi - w ...

Pieśni Nowej Apokalipsy [1] Anioł Miłości – Pani Rozkoszy Wszelakich

ANIOŁ MIŁOŚCI - PANI ROZKOSZY WSZELAKICH - 1989. Otwierając nowy cykl translatorsko-muzyczny, nawiązać pragnę do naszych walentynkowych tradycji na Statku. Przedstawiane tam wtedy były (cykl: W rytmie serca) przepiękne i pełne radosnego rytmu piosenki o miłości, okraszane zazwyczaj nowatorskim przekładem ich warstwy lirycznej, często w brawurowy sposób łamiący translatorskie stereotypy. Śmierć ...

Willie Nelson – Moment of Forever / Radio Rivendell #3

Jakiś czas temu, mniej więcej przed dziesięciu laty, zostałem bez reszty porwany przez muzykę Johnny’ego Casha. To taka muzyka, która żyje z człowiekiem – bo tam jest wszystko, co człowiek młody i niemłody przeżyć mógłby: i pęknięte serca i radości i tęsknoty i obawy i miłości… i śpiewał to człowiek ...

Czwartkowe Muzyczne Reminiscencje – vol. 32

THE BUGGLES - VIDEO KILLED THE RADIO STAR - 1979. Dziś wspominany zespół, założony w Londynie pod koniec lat 70. XX wieku przez wokalistę i basistę Trevora Horna oraz klawiszowca Geoffreya Downes'a, mógłby zupełnie i całkowicie niepostrzeżenie zaginąć w nieprzebranych odmętach muzyki rozrywkowej, gdyby nie rewelacyjny, pierwszy singiel promujący ich długogrający debiut ...

Czwartkowe Muzyczne Reminiscencje – vol. 31

ROXETTE - PAINT - 1988. Na początku lat dziewięćdziesiątych, wieku nie tak znów dawno na karty historii nam zbiegłego, prześwietna amerykańska scena deathmetalowa nie była mi jeszcze znana. Czekając zatem cierpliwie, aż mi się ona muzycznie w wielkiej Eurece! objawi, słuchałem sobie grzecznie muzyki o zdecydowanie mniejszej zawartości wszelakich trzewi, wątpi ...

Rogalów – piosenki ku pokrzepieniu serc / Radio Rivendel #2

Jakiś czas temu, będzie ze dwanaście, albo jedenaście lat, przyszedł do mnie Lola i powiada tak: bracie drogi, winieneś posłuchać Za siódmą górą, nową płytę wydało, Budzyński w jakimś wywiadzie mówi, że to rzecz świetna. No to poszukałem i posłuchałem, skoro zarówno Lola, jak i Budzyński polecali. I tak trafiłem ...

Jaki jest ten Maynard na żywo?

W moim artykule o Maynardzie z zeszłego roku (https://statekglupcow.pl/2017/12/27/maynard-czyli-a-perfect-union-of-contrary-things/) wyrażałam skromną nadzieję, że jakoś się uda wybrać na koncert A Perfect Circle, mimo że trasa koncertowa Polskę omijała i nie było już biletów. Ja czasem mam szczęście, bo już cztery miesiące później ogłoszono koncert w Krakowie i 26 kwietnia stałam ...

Czwartkowe Muzyczne Reminiscencje – vol. 30

BASIA - COPERNICUS - 1990. Ta urodzona w Jaworznie Artystka swą poważną, wokalną karierę rozpoczęła była na początku lat siedemdziesiątych, w słynnej grupie Alibabki. Szlifowała tam talent swój dwa lata, koncertując i jeżdżąc po kraju i demoludach. Natomiast pod koniec tych szalonych lat (być może były one u nas co ...

Czwartkowe Muzyczne Reminiscencje – vol. 29

PHIL COLLINS - IN THE AIR TONIGHT - 1981. Trudno o znakomitszy i bardziej klasyczny start solowej, artystycznej kariery, od tego którego doświadczył był wspominany dziś Artysta. Phil Collins, prezentowany nie tak dawno w naszym CMR razem z grupą Genesis, nad swą solową płytą Face Value zaczął pracować już na samym ...

Czwartkowe Muzyczne Reminiscencje – vol. 27

WOLFGANG A. MOZART - REQUIEM: LACRIMOSA - 1791. Urodzony w Salzburgu w 1756 roku, w bardzo licznej, muzycznie ukierunkowanej rodzinie, Wolfi już w wieku 5 lat śmigał radośnie swymi dłońmi po klawesynie. I to już wtedy powstają jego pierwsze kompozycje. Menuety. Krótkie, piękne, jasne i radosne. Obłędne wręcz, biorąc oczywiście ...

Muzyczne gęby / Szymanowski i Strawiński

Podczas festiwalu Wratislavia Cantans doszło do pewnego dziwnego zjawiska: dzieło sceniczne, operę „Król Roger”, wykonano w wersji koncertowej, a „Historia żołnierza”, utwór co najmniej niejednoznaczny jeśli chodzi o sposób wystawiania, została przekształcona we wzorowy przykład sztuki teatralnej z muzyką. A skoro hasłem festiwalu było wyzwolenie, nasuwa się prosty wniosek: utwory ...

Czwartkowe Muzyczne Reminiscencje – vol. 26

GENESIS - JESUS HE KNOWS ME - 1991. Słynna rockowa grupa Genesis, założona została w 1967 roku w Wielkiej Brytanii, w jednej z tamtejszych publicznych szkół. Do jej muzycznego bytu powołali ją m.in. gitarzysta Mike Rutherford, klawiszowiec Tony Banks oraz wokalista (flecista, a także twórca tekstów) Peter Gabriel. Zespół, po kilku ...

Czwartkowe Muzyczne Reminiscencje – vol. 25

KAPITAN NEMO - TWOJA LORELEI - 1984. Tego jakże charakterystycznego, smutnego Pana w beretce, w żaden sposób nie mogło było zabraknąć i w naszym, niezwykle niepopularnym, muzyczno-wspominkowym cyklu! Skrywający się pod tym figlarnym pseudonimem Bogdan Gajkowski, urodzony w Warszawie filolog angielski, uznawany jest (mniej, lub bardziej oficjalnie) za prekursora muzyki ...

Czwartkowe Muzyczne Reminiscencje – vol. 24

TRANS-X - LIVING ON VIDEO - 1983. Zatęskniłem za synth-popem, co zrobić. A tęsknota ma, ukierunkowana została dziś konkretnie na ten niezapomniany, przynajmniej dla mnie, singiel z początku lat osiemdziesiątych. Grupa Trans-X swoją działalność muzycznie zainicjowała była w Kraju Klonowego Liścia, a bezpośrednimi inicjatorami owej inicjacji byli montrealczycy: Pascal Languirand ...

Czwartkowe Muzyczne Reminiscencje – vol. 23

BEMIBEK - PODARUJ MI TROCHĘ SŁOŃCA - 1971. Entuzjastycznie dziś tutaj wspominany przeze mnie kawałek, swój debiut na longplayu miał w roku 1974. I to na płycie zespołu o nazwie Bemibem. Jednak swój realny, muzyczny start zanotował był trzy lata wcześniej, pod szyldem Bemibek. Ta warszawska grupa, powstała w roku 1970 ...

Z archiwum hair metalu #10 / Natapirowany omnibus

Długo opieraliśmy się naciskom, by powrócić do naszego słynnego cyklu o hair metalu; wreszcie napad nieznanych sprawców na babcię autora i potraktowanie jej skalpu lakierem do włosów uświadomiły mu, że nie jest już panem swego czasu. Zapraszamy zatem! Dziś bierzemy na tapet artystę, któremu statusu artysty właśnie długo odmawiano. Obecności ...

Czwartkowe Muzyczne Reminiscencje – vol. 22

FRANEK KIMONO - KING BRUCE LEE KARATE MISTRZ - 1983. Gdy podczas kręcenia niezapomnianej dla wielu z nas Akademii Pana Kleksa, rejestrowano ścieżkę dźwiękową do wielu tam zawartych, legendarnych już piosenek, poznano się przy okazji na wyjątkowych, melodeklamacyjnych, wokalnych zdolnościach Piotra Fronczewskiego. Jego znakomity głos i wyjątkowy jego tembr, twórczo ...

Czwartkowe Muzyczne Reminiscencje – vol. 21

KRAFTWERK - DAS MODELL - 1978. Gdy w 1970 roku Ralf Hütter wraz z Florianem Schneiderem powoływali byli w Düsseldorfie do życia muzyczny projekt Elektrownia, zapewne żaden z nich nie przypuszczał, i to pewnie nawet w swych najwścieklej wyuzdanych fantazjach, iż odniesie on po latach tak gigantyczny, i o zasięgu wręcz globalnym, ...

Czwartkowe Muzyczne Reminiscencje – vol. 18

MAANAM - O! NIE RÓB TYLE HAŁASU - 1982. Początki tego znakomitego rockowego bandu sięgają połowy lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Po kilkuletnich muzycznych eksperymentach i szukaniu swojej własnej artystycznej drogi, a po odejściu z zespołu takich muzyków jak Milo Kurtis (Osjan), czy John Porter (z tych John'ów Porter'ów), skład tej ...

Czwartkowe Muzyczne Reminiscencje – vol. 17

DEAD CAN DANCE - CHILDREN OF THE SUN - 2012. Wyskakujemy na chwilkę ze znakomitych muzycznie lat osiemdziesiątych, nie przez przypadek tak często w naszym tutaj cyklu goszczących, i przenosimy się do roku, kiedy to słynny Kalendarz Majów, podług niektórych teorii, miał się skończyć, przy okazji kończąc też z wielkim hukiem ...

Czwartkowe Muzyczne Reminiscencje – vol. 16

ANDRZEJ ZAUCHA - BYŁAŚ SERCA BICIEM - 1988. Czy to nie aby boski Jack Nicholson? A może tajemniczy Kapitan Nemo? A skąd. To nasz znakomity wokalista rhythm and bluesowy i jazzowo-popowy, o barwie głosu wyjątkowego barytonu: Andrzej Zaucha, w swej szczytowej fazie popularności. Ten szeroko utalentowany krakowianin, muzycznie parał się również grą ...

Czwartkowe Muzyczne Reminiscencje – vol. 14

LOMBARD - SZKLANA POGODA - 1983. Nie wiem jak Wy, ale ja z wielką przyjemnością powracam dziś do Lombardu, a tak naprawdę do Małgorzaty Ostrowskiej, która we wspominanych tutaj czasach, cudownie (ale i wściekle!) brylowała na wokalach tego poznańskiego zespołu. Utwór Szklana pogoda skomponowany został przez lidera grupy Grzegorza Stróżniaka, a ...

Czwartkowe Muzyczne Reminiscencje – vol. 13

OMD - MAID OF ORLEANS (THE WALTZ JOAN OF ARC) oraz SOUVENIR - 1981. Nie sposób mówić o słodyczy pełnym synthpopie z lat osiemdziesiątych, milczeniem (haniebnym!) pomijając dziś prezentowaną grupę. A zatem - brytyjski zespół Orchestral Manoeuvres in the Dark założony został w roku 1978 przez Andy'ego McCluskey'a i Paul'a Humphreysa. Muzycy ...

Czwartkowe Muzyczne Reminiscencje – vol. 12

MAREK BILIŃSKI - UCIECZKA Z TROPIKU - 1984. Powracamy do smakowitej polskiej muzyki elektronicznej i do jej najbardziej, u nas, rozpoznawalnego oraz zasłużonego wykonawcy. Marek Biliński, urodzony w Szczecinie, szybko był łyknął muzycznego bakcyla. Grą na fortepianie, już od lat najwcześniejszych w rodzinnym domu indoktrynowany, mógł ową dziedzinę albo dozgonnie ...

Zezowatym okiem profana / Koncert Nocy Letniej – Schönbrunn 2018

A było to tak. W tym roku do stolicy byłego Cesarstwa Austro-Węgier - Wiednia, wraz z MissWitch i Krisem, postanowiliśmy wybrać się nieco później niż zwykle. Przebiegnięte po dwakroć już, tamtejsze znakomite a kwietniowe, biegowe imprezy maratońskie i półmaratońskie, pozostawiły nas co prawda w zachwycie, ale i w sportowym też ...

Czwartkowe Muzyczne Reminiscencje – vol. 11

YAZOO - HAPPY PEOPLE - 1983. Ach powróćmy już do jakże słodkiego synthpopu! Ja przynajmniej uczynić to muszę, gdyż domaga się tego potężnie jeden kawałek, który spokoju mej duszy, (ani okrutnym sąsiadom, odpowiadającym w odwecie na moje nagłe, muzyczne fascynacje, szaloną kaloryferową symfonią), nie daje! W 1981 roku, współzałożyciel legendarnego ...