Między wulkanem a brzegiem Mar Tirreno
Gdyby raczyli współcześni pisarze częściej sprawiać mi podobne prezenty, nie musiałbym rozładowywać swej frustracji w gwałtowny i zazwyczaj rażąco niezgodny z prawem sposób. Okazuje się bowiem, iż wciąż można w tej erze eksperymentów, udziwnień, taniego efekciarstwa i epatowania skrajnościami napisać powieść klasyczną, zasadzającą się na tym, z czego literatura wyrosła ...