HISTORIE ZAKULISOWE
Stromy mrok schodów. Rodion sięga po zapałkę. Ręce ma zimne, ale oczy wrzące. W tej wersji jest po wszystkim, zanim przyjdzie Lizawieta. * Oczy zgasłe, ale wrzące. Edyp biegnie na oślep i place Kolmass nadziewa krzykiem. Właśnie odkrył zupełnie nowy gatunek przypadku. * Łąka była parna, jej ręce – warkocze ...